News Ticker

Tides From Nebula – Safehaven (2016)

Recenzja

Tides From Nebula / źródło: www.oktoberpromotion.com

Jeszcze przed premierą czwartego studyjnego albumu Warszawiaków portugalskie, brytyjskie i inne europejskie media internetowe zachwalały sobie nowy krążek Tidesów. I trzeba przyznać, że kolejny raz Polacy udowadniają, że post rock cały czas może brzmieć dobrze, nie hamując muzyków w muzycznej drodze i rozwoju.

Safehaven jest płytą, która na tle pozostałych albumów TFN wypada równie dobrze i świeżo; koncept tytułowej bezpiecznej przystani zgrywa się już z pierwszym rzutem oka na okładkę, a narzuca się mocniej przy samym odsłuchu. Hipnotyzujące, wręcz leniwe partie gitar łączą się z wstawkami klawiszowymi tworząc całe tło pod wyraźną sekcję. W porównaniu do poprzedniczki, Eternal Movement, nie mamy tu do czynienia z mocnymi wstawkami, które na koncertach grupy energetyzowały publikę; i to jest ogromny plus. TFN już od dawna postrzegani byli za zespół dojrzały scenicznie i w pełni profesjonalny, a dzięki Safehaven podtrzymali pozycję również i poza granicami kraju. Przeciwny kierunek wprowadził świeżość, choć nie zaskoczył fanów, przyzwyczajonych do konkretnych albumów.

Tides_From_Nebula_-_SAFEHAVEN_small

Tides From Nebula – Safehaven (2016)

Świetna produkcja albumu i mastering pozwoliły na dopracowanie wszystkich smaczków na SFHVN. Muzykom udało się dźwiękiem stworzyć niesamowity klimat ogromnej, otwartej przestrzeni, choć z drugiej strony te nuty nie wybrzmiewają do końca optymistycznie. Ostatni na płycie „Home” poświęcony jest zmarłemu niedawno gitarzyście grupy Riverside, Piotrowi Grudzińskiemu.

Materiał sprawdzany jest obecnie na europejskiej trasie, na polską część musimy zaczekać do ostatnich miesięcy tego roku. Do tego czasu można z półki kierować się do odtwarzacza i powtórzyć zalecenie jeszcze trzy razy- warto się zasłuchać i odświeżyć sobie tak dobre rodzime granie.

Krystian Łuczyński

www.facebook.com/tidesfromnebulaofficial

Poprzedni post
Następny post

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.