News Ticker

Krusher – MetaLOA (2014)

Recenzja

Krusher / źródło: www.krusher.pl

Znacie to uczucie, gdy sięgacie po płytę wcześniej wam nieznaną i równocześnie pojawia się w głowach myśl, ale to musi być słabe? A to okładka tandetna, nazwa cedeka/kapeli z lasu, słyszeliście kiedyś fragment, znajomy mówił że dno; innymi słowy, powodów tysiąc, a uzasadnienia żadnego. W tym przypadku zaliczam się do tego wstydliwego grona osób, a traf chciał, że Metaloa nie taka straszna, jak wydaje się wizualnie na okładce płyty.

Muszę przyznać, że po pierwszych kilku sekundach otwierającego numeru byłem jak sparaliżowany, pozytywnie się zaskoczyłem, choć sceptycyzm jeszcze mnie nie opuścił. Samo intro wyjęte rodem z dobrych kapel thrash metalowych stanowi niezły początek do dalszego poznawania płytki, riffy lecą jeden za drugim i wchodzi wokal. To chyba najbardziej kontrowersyjny aspekt u Krushera. Wokalistka Klaudia Kozień ma ciekawą i bardzo ciepłą barwę głosu, pełną energii, jednak momentami oczekiwałem większego pazurka z jej strony. A zaznaczam to tak szybko, bo Metaloa to jak sugeruje nazwa- płyta czysto metalowa, z wpływami thrash, heavy i symfonicznego grania. Nie twierdzę, że to minus dla całości, ale z pewnością znajdzie się tyle zwolenników, co i słuchaczy negatywnie nastawionych do głosu Klaudii. Czasami wokalistkę wspomaga gitarzysta Michał Kustra i to on uzupełnia kawałki tym, czego momentami po prostu brakuje, czyli agresji.

Krusher - MetaLOA (2014)

Krusher – MetaLOA (2014)

Utwory raczej się wymieniają- raz zespół serwuje nam ciężar, a kolejną kompozycję otwiera gitara akustyczna. Podobnie jest z tekstami do nich, w języku ojczystym oraz angielskim (i w moim odczuciu lepiej wypadają kawałki mocniejsze w języku obcym). Za kompozycje odpowiada głównie Bartosz Wierzbicki i to jemu należą się pochwały. Płyta jest różnorodna stylistycznie, utwory nie bazują na motywie zwrotka-refren, a solówki podkreślają doświadczenie tego gitarzysty.

O istnieniu zespołu dowiedziałem się niedawno i dość przypadkowo. Krusher do dziś wydali dwa albumy, recenzowana Metaloa jest ich drugą i dotychczas ostatnią płytą. Zespół, który dość często koncertuje, ale jakoś nie może zostać zauważony, zadbał o brzmienie i produkcję albumu. Na płycie wszystko stoi na wysokim poziomie, przy słuchaniu czuć też ogromną radość z grania muzyków. Tak naprawdę największymi wadami wydawnictwa są cover ‘Poker Face’ Lady Gagi i dziewiąty numer na albumie; przez te dwa utwory ma się wrażenie, że zabrakło kapeli pomysłów na materiał i jednocześnie za dużo chciało się upchać. I choć muzyka Krushera nie jest w moim guście, tak obiektywnie mogę podsumować Metaloę na solidny plus.

Tracklista: 1. MetaLOA, 2. Hive, 3. Ogień 4. Raven, 5. Za Karę, 6. Solvent, 7. Poker Face, 8. Wiatr, 9. Lutuj Ranek, 10. Watra.

Krystian Łuczyński

www.facebook.com/KrusherPL

Poprzedni post
Następny post

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.