News Ticker

Necros Christos – Triune Impurity Rites (2007)

Poniedziałkowy cykl recenzji płyt o nietypowym brzmieniu

Necros Christos

Wyobraźcie sobie połączenie grobowego klimatu Autopsy, chwytliwość i groove jak u Sabbathów, folkowe i orientalne wstawki gitarowe jak u Nile i okultyzm z płyt Morbid Angel. Wszystko co najlepsze w tych zespołach podchwycili Niemcy z Necros Christos, nagrywając w 2007 roku świetny debiut jakim jest Triune Impurity Rites.

To jeden z tych albumów, które zaskakują kompozycjami i wymagają czasu, by w pełni do nas trafiły. Kapela łączy black i death na swój sposób, zupełnie inaczej niż np. rodzimy Behemoth- brak na płycie ekstremalnie szybkich temp czy gry perkusji, zespół zostaje przy powolnym, flegmatycznym stylu rodem z Autopsy. Krążek to aż dwadzieścia trzy utwory, jednak połowa z nich to interludia, w większości gitarowe, swoim brzmieniem nawiązujące do krajów perskich, arabskich. Osoby osłuchane w gatunku odnajdą wymienione już przeze mnie podobieństwa do innych zespołów w kawałkach, ale Necros Christos to nie tylko kalka metalowych legend.

Necros Christos – Triune Impurity Rites (2007)

Wspomniane na płycie przerywniki gitarowe często występują w akompaniamencie z klawiszami i organami, co dodaje religijnego, mistycznego klimatu. Płyta ma duszne brzmienie, nieco puste, ale wraz z prostotą gry całego zespołu tworzy to gęstą, mglistą atmosferę.

To jedna z tych blackowych kapel, które nagrywają płyty ponadprzeciętne, ale i tak by o nich usłyszeć, musimy sporo w przeróżnych źródłach pogrzebać. Opisane przeze mnie zapożyczenia przez Niemców od Sabbathów, Nile i reszty nie są wcale zarzutem. Necros Christos jako nieliczni potrafią ukryć tę oczywistość dla ucha przez genialny klimat, pomysł i realizację. Mimo tych kalek wypracowali własny styl, charakterystyczny, zimny i hipnotyzujący. Wśród tych wielu podziemnych wydań trafiają się właśnie takie perełki jak Triune Impurity Rites, która przebija większość stałych bywalców większych scen. Ciekawy i godny polecenia album dla wymagających w gatunku.

Krystian Łuczyński

Poprzedni post
Następny post

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.